Współczesne zarządzanie charakteryzuje się bardzo szybkim rozwojem. Powstaje szereg nowych koncepcji i zaleceń mających na celu zdynamizowanie rozwoju organizacji. Ich wykorzystanie w przedsiębiorstwach wymaga nierzadko przeprowadzenia głębokich, często rewolucyjnych przemian w organizacji firm oraz w świadomości ich pracowników. Pogoń za sukcesem, chęć szybkiego uzyskania wysokiego poziomu rozwoju organizacyjnego niejednokrotnie przesuwa na plan dalszy eliminację nieprawidłowości występujących w organizacji pracy i społecznym środowisku pracy oraz negatywnego wpływu na pracowników czynników materialnego środowiska pracy. Literatura krajowa bogata jest w szereg stwierdzeń świadczących o występowaniu w sferze produkcji nadmiernego podziału pracy, tayloryzacji organizacji pracy biurowej, przeważającym stosowaniu autokratycznego stylu kierowania, błędach w organizacji systemów motywacyjnych, braku partycypacji i zespołowości. Wszystkie te nieprawidłowości prowadzą do zakłócenia funkcjonowania człowieka w organizacji i tzw. zjawiska dehumanizacji, które można uznać za podstawową barierę rozwoju.
Fala feminizmu ominęła Polskę
Wedle psychologów, psychoanalityków i antropologów kultury na świecie współistnieją dwa pierwiastki: męski i żeński. Cnoty męskie to logika, dążenie do władzy, chęć walki, konkurowania, natomiast cnoty kobiece to opiekuńczość, delikatność, współczucie i intuicja. Te ostatnie przez wieki kryły się w cieniu, wydawały się mniej istotne, mniej potrzebne. Miejsce kobiety w społeczeństwie wyznaczała jej fizjologia. Możliwość wydawania na świat potomstwa i konieczność opieki nad nim skazywały ją na zamknięcie w „sferze domowej”. Problem tkwił w tym, że przez wieki uznawano ją za podrzędną wobec „sfery społecznej”, w której dominował mężczyzna. On miał władzę, on był twórcą kultury, myśli, i rzeczy. Ona jedynie cichym, posłusznym „pomocnikiem”.
Femina z łac. kobieta, a feminizm to po prostu kobiecość. Jednak „feminizm” oznacza także ruchy, ideologię i doktrynę koncentrującą się wokół równości prawnej, politycznej i społecznej kobiet z mężczyznami. Istota feminizmu, we wszelkich jego przejawach, sprowadza się do przekonania, że kobiety są dyskryminowane, poniżane, traktowane gorzej, nierówno, a więc niesprawiedliwie w porównaniu z mężczyznami jedynie z powodu ich płci. Objawia się to w mniej lub bardziej rozwiniętym maskulinizmie czyli manifestowaniu przewagi płci męskiej nad płcią żeńską i patriarchalizmie czyli w strukturach władzy utrwalających i pogłębiających tę przewagę. Przykładowo Janusz Korwin – Mikke twierdzi, że nie powinno się zmuszać kobiet do nauki matematyki, bo to im szkodzi na kobiecość.
Ideologia feminizmu, spogląda na losy kobiet od strony kobiet, ale kierując to spojrzenie w stronę mężczyzn, wskazuje na konieczność całościowych przeobrażeń stosunków maskulinistycznych i patriaralnych w celu kreowania świata, który byłby światem także dla kobiet.
Historia zorganizowanych ruchów kobiecych sięga Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Bojowniczki o prawa wyborcze dla kobiet nazywane były emancypantkami lub sufrażystkami. Chciały dostępu do edukacji, walczyły o prawa wyborcze dla kobiet, o to, by kobiety mogły pracować. Była to tak zwana pierwsza fala feminizmu. Polki w tym czasie haftowały sztandary, darły szarpie, i chodziły na msze za ojczyznę. Nie znaczy to jednak, że nie było feministek. Były: Maria Konopnicka, która odeszła od męża i sama wychowywała i utrzymywała szóstkę dzieci, Eliza Orzeszkowa, która w „Kilku słowach o kobiecie” postulowała dostęp do edukacji i rynku pracy. Były nawet stowarzyszenia feministyczne, takie jak: Entuzjastki skupione wokół Narcyzy Żmichowskiej czy Związek Równouprawnienia Kobiet Polskich Pauliny Kuczalskiej, nazywanej u nas papieżem feminizmu.
Polki uzyskały prawa wyborcze wcześnie, bo już w 1918 roku. Powszechnie uważa się, że nie musiały o nie walczyć, dostały je w prezencie razem z niepodległością. Także zapis, że gwałt w małżeństwie jest przestępstwem, o co walczyły feministki na Zachodzie, funkcjonował w polskim prawie już przed wojną. Problem w tym, że wiele Polek do dziś nie zdaje sobie z tego sprawy.
Druga fala feminizmu ominęła Polskę. Natomiast na Zachodzie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dokonała się prawdziwa rewolucja: mentalna, polityczna, seksualna. Trudno właściwie wskazać punkt, od którego się zaczęła. Na pewno przełomem była wydana w 1965 roku „Mistyka kobiecości” Betty Friedan, książka analizująca ankietę przeprowadzoną wśród amerykańskich kobiet, z której wynikało, że różowy stereotyp szczęśliwej amerykańskiej rodziny to mit, a kobiety czują się zepchnięte na margines życia.
Pierwszą ważną datą dla polskich feministek jest rok 1986, gdy zorganizowano Kino Kobiet-przegląd kilkudziesięciu filmów reżyserowanych przez kobiety z całego świata. Ale dopiero debata o dopuszczalności przerywania ciąży na dobre obudziła uśpiony polski feminizm .W 1989 roku zarejestrowano Polskie Stowarzyszenie Feministyczne, które zorganizowało seminarium w Mądralinie. Mówiono tam o aborcji, o społecznym przyzwoleniu na przemoc wobec kobiet, o totalitarnym charakterze oddziałów położniczych, niesprawiedliwym podziale obowiązków w rodzinie. Z dwudziestoparoletnim opóźnieniem Polki przerabiały lekcje, którą ich zachodnie koleżanki miały już dawno za sobą.
W wielu demokracjach zachodnich wprowadzono różne formy akcji afirmacyjnej, ułatwiającej kobietom start do kariery. W Polsce nie udało się nawet przeprowadzić poważnej dyskusji na ten temat.
Kobiety są dyskryminowane przede wszystkim na rynku pracy. A te, które robią zawodową karierę, w pewnym momencie uderzają o „szklany sufit”, który pozwala na awans tylko do pewnego stanowiska. Bywa, że pracownicy zmuszają je do przeprowadzania testów ciążowych. Dalej feministki wymieniają odebranie kobietom prawa do aborcji, zlikwidowanie dopłat do antykoncepcji, fakt, że ofiary gwałtów nie są należycie chronione. Minister Kazimierz Kapera, który wstrzymał dotowany przez ONZ program budowy schronisk dla bitych kobiet i dzieci, bo uznał, że stawia to w złym świetle polskich ojców, jest ulubionym bohaterem polskich feministek. Dostał nawet od nich nagrodę Złotego Zęba.
Diagnoza stopnia dehumanizacji
Zjawisko dehumanizacji pracy można ogólnie określić jako układ warunków pracy stanowiących niepożądane obciążenie organizmu lub też jako dysfunkcję panującą między możliwościami człowieka oraz jego potrzebami a szeroko rozumianymi środowiskowymi warunkami pracy. Uszczegółowiając ową dysfunkcję organizacyjną do zjawiska dehumanizacji organizacji pracy, rozumieć się ją będzie jako:
• dysfunkcję panującą w rozmieszczeniu i kompleksowym zespoleniu ludzi, warunków i środków działania, będącą barierą w uzyskiwaniu maksymalnych efektów przy minimalnych nakładach pracy żywej i środków rzeczowych,
• układ zdarzeń i stosunków zachodzących w procesie pracy i zarządzania, uniemożliwiający zaspokojenie potrzeb, osiąganie zadowolenia z pracy i z uczestnictwa w funkcjonowaniu organizacji oraz realizacji ambicji i rozwoju pracownika,
• negatywny wpływ na człowieka czynników organizacyjnych, społecznych, warunków fizycznych, zdarzeń zachodzących w środowisku pracy oraz istniejącego niedostosowania pod względem możliwości do rodzaju wykonywanych zadań.
Przyczyną tego zjawiska może być przykładowo niewłaściwy układ stosunków pracy, zbyt duże tempo pracy, autokratyczny styl kierowania, długi (przekraczający przyjęte normy) czas pracy. Natomiast ujmując syntetycznie przyczyny zjawiska dehumanizacji organizacji pracy, można wskazać dwie grupy podstawowych błędów popełnianych w praktyce organizacji i zarządzania, które wywołują omawiane zjawisko:
• błędy popełniane w procesach selekcji, adaptacji i rozwoju pracowników,
• błędy popełniane w procesie kształtowania organizacji przebiegu pracy, materialnego i społecznego środowiska pracy.
Efektem zjawiska dehumanizacji organizacji pracy mogą być reakcje organizacyjne oraz zmiany w sposobach zachowania i stanie zdrowia człowieka. Do podstawowych reakcji organizacyjnych zaliczyć można:
• spadek lub niski poziom wydajności pracy,
• spadek lub niski poziom jakości efektów pracy,
• wysoką absencję,
• wysoką fluktuację kadr,
• niski poziom motywacji do pracy,
• wzrost ilości wypadków oraz uszkodzeń maszyn i urządzeń.
Powyższe reakcje organizacyjne powodują negatywne skutki ekonomiczne dla instytucji w postaci wzrostu kosztów jej funkcjonowania.
W zakresie niepożądanych zmian w sposobach zachowania i stanie zdrowia pracowników wskazać należy głównie na:
obniżenie sprawności działania psychomotorycznego człowieka będące efektem nadmiernego zmęczenia oraz subiektywnych jego odczuć,
subiektywne odczucie zmęczenia w postaci bólów części ciała szczególnie obciążonych w procesie pracy,
subiektywnie odczuwane przez pracownika złe samopoczucie psychiczne,
reakcje fizjologiczne na oddziaływanie elementów środowiska pracy, których efektem są zmiany w stanie psychosomatycznym organizmu (zmiany chorobowe),
niepożądane zachowania (niewspółmierność reakcji do zaistniałego bodźca, skłonność do konfliktów, niszczenie wyposażenia, brak zaangażowania itp.).
Metoda diagnozy zjawiska dehumanizacji organizacji pracy biurowej
Diagnoza, rozumiana jako proces badania stanu rzeczy lub zjawiska, sprowadzana jest do postępowania złożonego z trzech zasadniczych faz: opis – ocena – hipoteza. W zastosowaniu diagnozy w badaniach zjawisk zachodzących w organizacji bądź jej stanów, dla dokonania opisu wykorzystuje się głównie metody: obserwacji, wywiadu, ankiety (kwestionariusza) i analizy dokumentacji. Uzyskany opis stanu faktycznego zjawiska porównywany jest ze stanem uznanym za wzorcowy (pożądany). Dokonywane jest to przez ocenę stanu faktycznego przy wykorzystaniu przyjętego zestawu kryteriów. Ocena ta polegać może na: przyporządkowaniu badanego zjawiska określonemu gatunkowi lub typowi, przyczynowym wyjaśnieniu badanego zjawiska, określeniu znaczenia badanego zjawiska dla innych zjawisk lub procesów, ustaleniu fazy rozwoju badanego zjawiska. Przeprowadzona ocena umożliwia określenie występujących nieprawidłowości, ustalenie ich przyczyn oraz wskazanie możliwości i kierunków zmian usprawniających. Dokonane ustalenia stanowią podstawę do podjęcia decyzji eliminujących wszelkie występujące nieprawidłowości.
Diagnozę stopnia dehumanizacji organizacji pracy można określić jako rozpoznanie sytuacji w organizacji pod względem wzajemnego dostosowania pracy i zatrudnionych w przedsiębiorstwie ludzi, porównanie jej ze stanem uznanym za wzorcowy (pożądany), ustalenie stopnia rozbieżności pomiędzy tymi stanami i ich przyczyn oraz sformułowanie ustaleń diagnostycznych stanowiących podstawę do określenia działań eliminujących panującą w organizacji dysfunkcję.
Dział Profilaktyki
Dział Profilaktyki kształtuje politykę w zakresie ograniczenia powstawania i wzrostu popytu na środki odurzające. Przedmiotem tej polityki jest całe społeczeństwo, jednakże szczególna uwaga kierowana jest na ludzi młodych, którzy w okresie dorastania mają tendencję do podejmowania zachowań ryzykownych.
Zachowaniami ryzykownymi określa się różne działania niosące niebezpieczeństwo negatywnych konsekwencji zarówno dla zdrowia fizycznego i psychicznego jednostki, jak i dla jej otoczenia społecznego. Zainteresowanie Biura skupia się na ograniczaniu używania przez młodzież środków psycho-aktywnych takich jak narkotyki, substancje wziewne czy leki.
Życie pokazuje jednak, że ryzykowne zachowania nigdy nie są odosobnione. Nastolatki sięgające po narkotyki przejawiają często wczesną aktywność seksualną, palą tytoń, piją alkohol lub też miewają tendencję do agresji i używania przemocy.
Dlatego też Biuro we współpracy z organizacjami pozarządowymi, władzami lokalnymi i szkołami dąży do skoordynowania działań nakierowanych na redukcję czynników ryzyka przy jednoczesnym wzmocnieniu czynników chroniących młodych ludzi przed różnymi niebezpiecznymi zachowaniami.
Zwykle rozróżnia się trzy poziomy profilaktyki:
profilaktykę pierwszorzędową mającą na celu promocję zdrowego stylu życia oraz opóźnienie wieku inicjacji, skierowana jest ona do szerokich kręgów młodzieży, bez diagnozowania konkretnych problemów;
profilaktykę drugorzędową adresowaną do grup podwyższonego ryzyka umożliwiającą rozpoznanie dysfunkcji i pomagającą wycofać się ze szkodliwych zachowań ;
profilaktykę trzeciorzędową mającą na celu przeciwdziałanie pogłębianiu się procesu chorobowego i degradacji społecznej oraz umożliwienie powrotu do normalnego życia w społeczeństwie.
Dział Profilaktyki koncentruje się głównie na profilaktyce drugorzędowej. Podejmowane są tu różne strategie.
W pierwszej kolejności szeroko pojęte działania informacyjne i edukacyjne upowszechniające wiedzę na temat działania narkotyków i mechanizmów uzależnienia. Kojarzone są one zwykle z profilaktycznymi programami szkolnymi. W tej dziedzinie Biuro ogranicza się do rekomendowania wartościowych programów. Własne akcje i kampanie edukacyjno – informacyjne realizuje zwykle we współpracy ze środkami masowego przekazu, starając się weryfikować mylne wyobrażenia i stereotypy społeczne utrudniające profilaktykę narkomanii a także upowszechniając rzetelną wiedzę na temat narkotyków oraz dane epidemiologiczne. Jednocześnie Biuro:
popiera działania pomagające młodzieży bezpiecznie i konstruktywnie przejść przez okres dojrzewania i poszukiwania własnej tożsamości. Doświadczenie mówi, że najważniejszą rolę odgrywa tu zdrowa, dająca ciepło i jasne zasady – rodzina. Dlatego Biuro dofinansowuje środowiskowe programy profilaktyczne wzmacniające pozytywną rolę wychowawczą rodziny prowadzone przez specjalistyczne placówki i świetlice terapeutyczne, oraz programy angażujące nastolatka w działalność twórczą, sportową czy społeczną;
współpracuje z koordynującymi lokalną politykę pełnomocnikami wojewodów i zarządów województw;
dba o podnoszenie kwalifikacji osób tworzących lokalną politykę w zakresie działań profilaktycznych. Program profilaktyczny “Brudne Podwórka”.
W socjologicznym znaczeniu podmiotowość
W filozofii gdzie podmiotowość zdaniem P. Sztompki oznacza-przeciwieństwo reifikacji, uprzedmiotowienia jednostki, odrzucenie mechanistycznej teorii odbicia i podkreślenie czynnej roli poznającego rozumu.
W socjologicznym znaczeniu podmiotowość jest to istotny wpływ działań ludzkich na kształt struktury społecznej. Od tego sensu wywodzą się znaczenia pochodne jak podmiotowość jednostek, klas, ruchów społecznych rozumiana jako zdolność do wywierania wpływu na kształt struktury społecznej, lub podmiotowość społeczeństwa rozumiana jako podatność struktur społecznych na tego rodzaju wpływy.
W psychologii K. Korzeniowski wyróżnia 3 momenty rozumienia ludzkiej podmiotowości. Pierwszym jest przekształcenie świata (realne dokonywanie zmian), drugim jest świadomość tej działalność a trzecim odrębność i autonomia. Aby ktoś mógł być uznany za podmiot nie wystarczy, że działa w sposób świadomy, ale musi być źródłem owego działania i opierając się na systemie znaczeń określić jego kierunek.